create a website for free

© Copyright 2019 OAZA DŹWIĘKU - All Rights Reserved

Mobirise


DENON PMA-1560

Trzeba przyznać, że w latach 80-tych Denon tworzył dość udane i solidne konstrukcje wzmacniaczy. Dość szybko wprowadził do oferty tak popularne obecnie zewnętrzne przetworniki a wiele modeli gramofonów firmy nosi do dziś przydomek „kultowy”.

Pod koniec lat 80-tych stworzono bardzo udaną konstrukcję PMA-1520 z wbudowanym nie najgorszym przetwornikiem cyfrowo-analogowym. Bardzo dobrze oceniany w prasie fachowej kosztował tylko 2.000 DM. Tylko, bo oferował znacznie więcej. Testowany był na poziomie 3x droższego Marantza PM-95.

W tych czasach Denon stosował kilka swoich rozwiązań. Jedno z nich zwane Optical Class A a potem New Optical Class A dotyczyło zasady działania biasu i eliminacji zakłóceń. Na ile wpływało to na ostateczny dźwięk wzmacniacza trudno stwierdzić.

O ile PMA 1520 był raczej miękko i muzykalnie grającym wzmacniaczem to jego następca już tak przyjemny w brzmieniu nie był.

PMA-1560 zbudowany był jak czołg. Duże, toroidalne trafo i wbudowane symetryczne gniazda XLR. Naprawdę budził respekt wśród miłośników audio.

Podłączony do kolumn Studio 16 Hertz brzmiał jasno, powiedziałbym nawet, że sucho i sterylnie. Ale jego największą wadą była słabo zarysowana scena muzyczna. Słaba lokalizacja pozornych źródeł dźwięku, brak szeroko rozciągniętej sceny 3D. O dźwięku za słuchaczem i scenie za kolumnami nie było nawet mowy. Jedynie bas brzmiał dość zadowalająco. Nie snuł się i był dobrze kontrolowany a przy tym potrafił zejść naprawdę nisko.

Czy możemy komukolwiek sugerować zakup takiego Denona? Raczej nie. Są wzmacniacze o takim samym, jasnym brzmieniu które nie mają problemów ze zbytnią sterylnością i suchością brzmienia. Nie mają również problemów z rozciągnięciem sceny i lokalizacją pozornych źródeł dźwięku. A przy tym są tańsze z drugiej ręki. Należą do nich Yamaha AX-900 i Harman Kardon PM-665Vxi.





COPYRIGHT BY OAZA DŹWIĘKU 2019